Opieka paliatywna przeznaczona jest dla osób znajdujących się w okresie terminalnym, czyli zmierzającym ku końcowi życia. To czas, w którym wiele spraw, dotychczas dla chorego najważniejszych, przechodzi na dalszy plan, a rzeczy do tej pory nieważne stają się priorytetem, np. dążenie do kariery ustępuje miejsca trosce o rodzinę i relacjom między jej członkami.
Choremu towarzyszy nie tylko ból fizyczny, ale także ból psychiczny i społeczny spowodowany świadomością odejścia. Chory cierpi z powodu złej komunikacji z rodziną, nieuregulowania własnych spraw itp. W medycynie określa się ten ból jako totalny.
Opieka paliatywna służy temu, aby przewlekle chory pacjent nie umierał w samotności, często za zamkniętymi drzwiami szpitalnych sal, ale w domu wśród swoich, do samego końca otoczony opieką i miłością najbliższych. Jednocześnie w pewien sposób ma pomagać rodzinie chorego przejść przez ciężkie chwile. Jest też formą psychicznego przygotowania zarówno chorego, jak i jego opiekunów na śmierć. Pacjent po zakończeniu leczenia onkologicznego, nierzadko już wtedy w ostatnim okresie swojego życia, znajduje się w tzw. „czarnej dziurze” – jest jeszcze wśród żywych, ale dla społeczeństwa nie istnieje. Tę przestrzeń w życiu chorego powinna wypełnić opieka paliatywna.
Opieka nad przewlekle chorym i umierającym jest niezwykle trudna dla osób sprawujących nad nim bezpośrednią opiekę. Wymaga od nich empatii, tolerancji, cierpliwości, samozaparcia i często wielu wyrzeczeń.
Opieka paliatywna to także alternatywa dla eutanazji, ponieważ:
1. Zaspokaja potrzeby psychiczne i fizyczne chorego, który przestaje myśleć o eutanazji.
2. Zaspokaja potrzeby sfery duchowej człowieka. Jest „lekiem” na samotność, depresję, opuszczenie, przekonanie o niskiej wartości swojego życia.
3. Eliminuje objawy, które sprawiają, że życie jest nie do zniesienia.













